Jak znaleźć pracownika? WBT-IT case study! + Bonus do pobrania.

Witaj pracodawco, specjalisto HR, przedsiębiorco, a może nawet specjalisto informatyku. Spodziewam się, iż na ten artykuł raczej wpadną osoby z trzech pierwszych grup, więc tym razem postanowiłem sprecyzować do kogo piszę i kieruję ten tekst. Aczkolwiek, jeżeli należysz do innej grupy zawodowej/społecznej, nie musisz wychodzić. Dodam od razu, iż w tym artykule zamieściłem do pobrania szablon działania, który w 5 prostych krokach określa jak do rekrutacji w IT (i nie tylko) warto podchodzić. Jeżeli zastanawiasz się jak znaleźć pracownika to koniecznie musisz pobrać ten szablon.

Ostatnio rozpoczęliśmy w WBT-IT nową rekrutację. W poprzednich latach, gdy szukaliśmy kogoś do zespołu, to chętnych było jak na palcu jednej ręki. U bardzo niezdarnego drwala.

CV wysyłały osoby o bardzo ubogim życiorysie i doświadczeniu. Ci lepsi kandydaci często nie przychodzili na umówione spotkania. Jak już przychodzili, to często prezentowali – mówiąc dyplomatycznie – niski poziom. Generalnie, było bardzo słabo. Domyślam się dlaczego. Zdaję sobie sprawę, iż od lat mamy tzw. „rynek pracownika”. Bezrobocia praktycznie nie ma w tym kraju. Teraz to pracodawca musi powalczyć o dobrego kandydata. Dlatego też, przed rozpoczęciem rekrutacji zaczęliśmy się głowić, jak znaleźć pracownika?

Tymczasem, gdy uruchomiliśmy już rekrutację, nastąpiła pewna zmiana. Nie dość, że kandydatów było sporo to jeszcze prezentowali zaskakująco wysoki poziom. Zarówno na papierze,  jak i podczas spotkań. Skąd taka zmiana?

Poniedziałek

Mamy poniedziałek, 27 sierpnia. Łukasz na urlopie, Marcin na delegacji, Michał u klientów, a ja chory. Przynajmniej na to wygląda. Z wielkim bólem podnoszę się o 5:51. Osłabienie, katar i coś drapie w gardle, ale nie ma przebacz. Dziś przychodzi nowy zawodnik do składu WBT-IT, więc trzeba wstawać. Standardowo gdy jest dużo na głowie w danym dniu, jadę do biura przed 7-ą rano, by ogarnąć część zadań zanim dzień na dobre się rozkręci. A o 9:00 gdy już na dobre rozdzwonią się telefony, do naszych bram zawita nowy pracownik i będę mógł go wprowadzić w nasz świat.

Mam nadzieję, że nie zarażam, jednak jak by to wyglądało gdybym nie pojawił się w pierwszym dniu pracy nowej osoby. Wszak to ja jestem bezpośrednim przełożonym tego człowieka, a skoro już udało nam się go wybrać i zaprosić, to jednak należałoby okazać odpowiedni szacunek i konsekwencję. Szczególnie, że tak jak wspomniałem obecnie na runku pracy jest niezwykle ciężko znaleźć dobrego i dostępnego informatyka. A nam to przyszło wyjątkowo łatwo.

 

Nie wierzę w przypadki.  Postanowiłem zatem poświęcić chwile na analizę obecnej sytuacji, by przy następnej rekrutacji być mądrzejszym. Wiele wskazuje, że i tak niełatwa sytuacja na rynku pracy, w kolejnych latach może jeszcze bardziej nabrać na sile. Gdy ostatnio sprawdzałem to bezrobocie w dalszym ciągu jest na rekordowo niskim poziomie. Można nawet uznać, że spadło jeszcze bardziej. W naszym kraju obecna skala bezrobocia to coś około 4,5%. A nie oszukujmy się. Przy takiej liczbie to oznacza, iż nie pracują osoby, które nie chcą. Niektórym jest wygodniej żyć na wszelkiego rodzaju zasiłkach i dopłatach pokroju 500+ czy 300+.

 

Przeanalizujmy zatem co się zmieniło od czasu poprzedniej rekrutacji? Co pomogło firmie WBT-IT znaleźć się kręgu zainteresowania informatyków? Skąd taka pozytywna reakcja na nasze ogłoszenie?

Jak znaleźć pracownika?

 

Jak znaleźć pracownika gdy w kraju nie ma problemu bezrobocia?

Zmiana podejścia 

Wyszliśmy z założenia, że sami musimy zmienić swoje podejście, jeśli oczekujemy lepszych efektów naszych działań. Zaczęliśmy od podstaw – czyli określenia na czym tak naprawdę nam zależy, jaki ma być idealny kandydat do pracy w naszym zespole. Po kilku rozmowach naszym oczom objawił się profil kandydata, a potem uznaliśmy, że nasz komunikat musi być dostosowany właśnie do takiego modelu, tego konkretnego przypadku specjalisty. Nasze podejście przenieśliśmy na konkretne działania.

Ogłoszenie o pracę 

Na początek warto wspomnieć, o tym co się zmieniło w samej kwestii zaprezentowania naszej firmy w ogłoszeniu o pracę. To główna zmiana jaką dostrzegłem w porównaniu do poprzedniej rekrutacji. Otóż, zawsze byłem negatywnie nastawiony do wszelkiego rodzaju „przekoloryzowanych” ogłoszeń o pracę. Używając słowa „przekoloryzowanych” nie mam w tym momencie na myśli zmyślanych treści ogłoszenia, czy dodawanie sztucznych możliwości rozwoju, fałszywego wizerunku firmy wykreowanego pod daną potrzebę. Tu moje zdanie się nie zmienia po dziś dzień – autentyczność przede wszystkim! To działa obustronnie tak na marginesie.

Chodzi mi tu o samą formę ogłoszenia. Tym razem przed opublikowaniem typowego ogłoszenia poprosiłem Tomasza z naszego zespołu, o zaprojektowanie grafiki i stworzenie szablonu. Tomasz zajmuje się marketingiem, promocją, więc liczyłem, że wniesie jakiś powiew świeżości w już lekko zakurzony szablon znany z poprzednich rekrutacji. Tak też się stało. Co więcej stworzył szablon działania, który w 5 prostych krokach określa jak do rekrutacji w IT (i nie tylko) warto podchodzić.

Zachęcam do pobrania go – możecie zobaczyć o czym mówię i o co dokładnie chodzi – wystarczy, że klikniecie w link na końcu wpisu i przy okazji zapiszecie się do mojego newslettera. Typowa sytuacja win-win 😉Infografika „jak znaleźć pracownika?” do pobrania na dole artykułu.

Ogólnie mówiąc – w naszym ogłoszeniu przygotowaliśmy wpadającą w oko grafikę, a sama treść zdradzała nieco więcej niż podstawowe kryteria i warunki współpracy. Ogłoszenie było bardzo naturalne z lekkim zabarwieniem humorystycznym. Zdradzało nasz charakter i przedstawiało nas w takim świetle jakim na co dzień (chyba) emanujemy. Czyli trochę z dystansem, luźno, bez spin kojarzących się wyrabianiem codziennych targetów w korporacjach. A jednocześnie profesjonalnie, z zaznaczeniem najważniejszych kwestii i istotnych argumentów. Zachęcam to pobrania tego mini poradnika, gdzie dokładnie przedstawiliśmy całą koncepcję w formie infografiki.

Serwisy ogłoszeniowe

Podobnie jak w poprzednich latach, przy rekrutacji korzystaliśmy z serwisów ogłoszeniowych. Tym razem w bardzo ograniczony sposób, skupiając się w zasadzie na kilku i to darmowych. Bardziej było to działanie uzupełniające cały proces rekrutacyjny niż główne narzędzie. Skupiliśmy się na zupełnie innych kanałach…

Youtube

Jednym z głównych narzędzi stał się YouTube. Wcześniej nie przyszło mi raczej do głowy, aby skorzystać z niego przy rekrutacji. Nadal jak o tym myślę, ten pomysł wydaje mi się średni w praktyce. Jak dobrze wiecie, od jakiegoś czasu ja i mój wspólnik Marcin prowadzimy swoje kanały na YouTubie, związane z naszą działalnością. Taka forma biznesowych vlogów. Wrzuciliśmy tam informację o prowadzonej rekrutacji, zachęciliśmy do zgłoszeń. Naprawdę byłem zaskoczony, gdy potem na rozmowach słyszałem, że właśnie tą drogą trafili do nas zainteresowani pracą kandydaci. Jedni dowiedzieli się z YouTuba, inni szukając informacji o nas i naszej marce, działalności, trafiali na nasze vlogi i to przekonało ich do umówienia się na spotkanie.

Stwierdzili, że wzbudzamy pozytywne wrażenie, a prowadzenie kanału na Youtube zwiększa zaufanie i niweluje pewne naturalne bariery i dystans. Bardzo mnie to zaskoczyło – bardzo pozytywnie oczywiście. Jak się okazuje, nawet tak niewielki kanał jak mój, może mieć dużą moc. Przy okazji upewniłem się co do tego, że warto dalej się rozwijać w tym kierunku.

Social media

Tak jak wspomniałem, ograniczyliśmy znane z poprzednich rekrutacji metody – postawiliśmy na YouTube i …. social media. Chcesz wiedzieć jak znaleźć pracownika w mediach społecznościowych? Przyznam, iż jeszcze do niedawna sam byłem sceptyczny. Nie spodziewałem się, że to będzie strzał w 10, bo nie mamy dużych zasięgów. Nigdy z resztą nie przykładaliśmy dużej uwagi do cyferek. Mimo wszystko jesteśmy aktywni w social mediach i postanowiliśmy wrzucić nasze ogłoszenie we wszystkie nasze kanały SM. Jak się okazało, również w tych miejscach nasza oferta pracy została zauważona przez wielu kandydatów i to właśnie w tych miejscach pozyskaliśmy sporą liczbę CV. Wcześniej nie przyszłoby mi pewnie do głowy, że taki portal jak np. Instagram pomoże nam dotrzeć do tak dużego grona. Z reszta, do dziś, mimo iż minęły już prawie dwa miesiące od czasu publikacji ogłoszenia i mamy nowego członka zespołu – trafiają do nas zapytania od zainteresowanych. Choćby przez naszego Fanpaga na Facebooku. Po zmianach na Facebooku (pisałem już o nich wcześniej, zerknij w wolnej chwili : link) mieliśmy dwie opcje: albo stworzenie reklamy, albo wrzucenie naszego ogłoszenia w grupy tematyczne na FB. Zaczęliśmy od tej drugiej metody, a efekty pojawiły się tak szybko, że nie było nawet potrzeby puszczania płatnej promocji. Instagram i grupy tematyczne na Facebooku w rekrutacji – kto by pomyślał?

Jak znaleźć pracownika? Zaufaniem!

Zaufanie

Trudno mi teraz ocenić, jaka z tych kilku metod była najbardziej skuteczna. Myślę, że wszystkie wpłynęły na tak fajny i szeroki odbiór naszego ogłoszenia o pracę. Co więcej znacząco odbiły się też na naszym wizerunku firmy, bo nawet jeśli nie zdecydowaliśmy się na jakiegoś kandydata – wszystkie rozmowy były bardzo ciekawe, a ludzie którzy nas odwiedzali – wartościowi. Przy tej okazji dziękuję wszystkim, którzy poświęcili swój czas i spotkali się ze mną w WBT-IT.

Można powiedzieć, że dzięki nowym narzędziom, metodom publikacji i zmianie podejścia efekty przerosły moje oczekiwania. Pokazanie się w sieci, wyjście do ludzi zwiększyło też zaufanie do nas i do naszej marki. Jak się okazuje, to całe blogowanie, tworzenie treści na YouTube, aktywność w social mediach – może przynieść bardzo fajne skutki i to w momencie, w którym jest to naprawdę przydatne i w którym najmniej się tego spodziewasz.

To duży kopniak motywacyjny dla nas jako WBT-IT, ale też dla mnie osobiście. Mam nadzieję, że i Was zmotywuję do przemyślenia swojego podejście do tematu rekrutacji. Przekonałem się o tym dobitnie – od tego jak się przedstawicie, będzie zależało kogo przyciągnięcie. Także jeśli zależy Wam na ciekawych i wartościowych kandydatach – Wasze ogłoszenie i działania też muszą takie być!

I jak? Już wiesz jak znaleźć pracownika? Myślę, że zapowiedziany PDF z kilkoma poradami jeszcze bardziej w tym pomoże. Zachęcam do pobrania. Link poniżej. Udanych rekrutacji!

PS: Jeżeli chcecie, by opublikować również ogłoszenie to dajcie znać w komentarzach.

Jak znaleźć pracownika – Link do infografiki. Kliknij tu.

Zachęcam do odwiedzenia moich profili w mediach społecznościowych, byś mógł być na bieżąco:


instagram_askomputer
instagram_askomputer pinterest_1475538227_280 social_facebook_box_blue pobrany plik Arkadiusz_Siczek_linkedin Arkadiusz Siczek Usługi informatyczne WBT