Niedziela. Weekend. Jesień. Ostatni kwartał tego roku. Dobry moment na podsumowania. Jak tam twoje postanowienia noworoczne? Co wyszło dobrze, a co źle? Czy jest jeszcze szansa zaliczyć wszelkie noworoczne plany, które z taką ekscytacja rozpisywałeś w grudniu 2017? Być może się teraz uśmiechasz, bo doskonale zdajesz sobie, że wszystko idzie zgodnie z planem. A może złapiesz teraz doła, że nie wyszło?

Postanowienia noworoczne

Ale czy na pewno? Zostały już tylko dwa miesiące i niecały tydzień na  realizację planów. Jednocześnie, to aż 70 dni. Masa czasu, by się spiąć i dociągnąć tematy. A jak się nie da to pora na podsumowania, analizy i zmiany. Grunt, by 2019 był jeszcze lepszy!

Osobiście uważam, iż wyznaczanie celów oraz postanowień noworocznych ma dwojakie znaczenie. O ile ten pierwszy aspekt jest dla mnie niezwykle ważny to jednak coroczną zmianę cyfry na końcu daty traktuję tylko jako jeden z etapów. Preferuję zdecydowanie bardziej długoterminowe podejście. Okres roku jest mocno przeceniany, jednak jeżeli już się postanowiło, że od 1 stycznia rzuci się palenie, rozwinie biznes czy schudnie do wymaganego poziomu to wypadałoby coś z tym zrobić, by nie skończyć na tanim gadaniu.
Jest takie amerykańskie powiedzenie „Talk is cheap”. I w swojej prostocie jest niezwykle ważne. Prawda jest taka, że powiedzieć można wszystko. Jednak to co z obietnicą i postanowieniem zrobimy dalej jest już zdecydowanie bardziej złożone. I tak, próbuję Cię w tym momencie zdołować i jednocześnie zmotywować do tego, by mimo wszystko spróbować zrealizować postanowienia noworoczne. Wszak, jest jeszcze trochę czasu.
postanowienia noworoczne

Moje podejście

A jakie jest moje podejście do realizacji postanowień oraz celów (i nie chodzi mi tu tylko o postanowienia noworoczne)? Można by rzecz, iż lekko sformalizowanie. Mam na to dwa sposoby.
Pierwszy to coś na kształt pamiętnika. Od dwóch lat spisuję swoje cele, sukcesy i porażki. Cele w formie Excela, a dokumentację wydarzeń prowadzę w Wordzie. W ciągu tego czasu uzbierało się prawie 200 stron. Niezła książka z tego wyszła.
Polecam wszystkim taką metodę. Dzięki temu można wrócić do wcześniejszych zadań i na spokojnie wysunąć pewne wnioski. Coś poprawić i udoskonalić. Nawet ostatnio zademonstrowałem swój Excel na moim Insta Story. Nie śledzisz mojego Instagrama? Twoja strata. Jeżeli nie chcesz przegapić następnego, tego typu momentu to tu jest link:

Notatnik

Jeżeli teraz chciałbyś wiedzieć jak wygląda mój „dziennik” to od razu uprzedzę, iż nie zdradzę tego. A to dlatego, iż tego typu narzędzie powinno być mocno sformalizowane. To czy będziesz prowadzić swoje notatki w jednym pliku Worda lub Notatnik czy może zaczniesz sobie katalogować na dysku różne projekty i aspekty Twojego życia i tam to wszystko opisywać to już nie ma wielkiego znaczenia i zależne jest od Twoich predyspozycji.
Podpowiedzieć mogę tylko kilka zasad:
1. Podziel sobie swoje notatki tematycznie. Jeżeli rozwijasz się i ustalasz cele w takich kategoria jak:
– zdrowie
– biznes
– rodzina
to właśnie tak posegregowane powinieneś mieć notatki. Następnie, gdy uznasz, iż główne kategorie należy jeszcze bardziej rozbudować to podzielisz je dalej. Na początek zalecam jednak prostotę.
2. Zapisuj zarówno pozytywne jak i negatywne wydarzenia. Ma to na celu zanotowanie zarówno osiągnięć w danej kategorii jak i porażek. Dzięki temu gdy wrócisz za jakiś czas do danego tematu to będziesz mógł przypomnieć jakie wcześniej popełniłeś błędy i je uniknąć. Tam możesz również zapisać swoje zrealizowanie i niezrealizowane postanowienia noworoczne 😉

A jaką formę ja stosuję?

Swego czasu wystarczał mi tylko zwykły plik Worda (teraz jest to dokument Google Docs). Tam zapisywałem sobie poszczególne kwestie. Tematy dzieliłem hashtagami wymyślonymi przeze mnie. Przykładowo #biznes oznaczał notatkę związaną z zarabianiem. Z czasem zacząłem dzielić poszczególne kategorie na dodatkowe hashtagi. Przykładowo, gdy zacząłem rozwijać firmę związaną z nieruchomościami to zaczęła się pojawiać kategoria #biznes #rent. Wydaje się to naturalne 🙂
Tam gdzie trzeba było, dodawałem zdjęcia.
Z czasem gdy odkryłem Remember The Milk to tam przerzuciłem swoje projekty, a dzięki przystępnej formie notatek spisywałem konkretne poczynania. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tego narzędzia to odsyłam Cię do mojego opisu na Youtubie:
I właśnie wspomniany kanał Youtube również służy mi za swego rodzaju pamiętnik.
Tak więc, dziś obecnie dokumentuję swoje poczynania na trzy sposoby:
1. W Remember The Milk utrwalam poczynania związane z poszczególnymi projektami.
2. Kanał Youtube służy mi do dzielenia się na bieżąco moją pracą w formie video. Mój kanał znajdziesz w tym miejscu.
3. Wszystkie pozostałe tematy zapisuję w Google Docs.
postanowienia noworoczne

Arkusz Gracza

Słyszałeś kiedyś o metodzie gracza służącej do realizacji celów? Jest to idealny sposób samo-motywowania oraz rozliczania osobistych celów. Polega to na tym, iż za wykonywanie wyznaczonych przez siebie zadań przydzielasz sobie punkty. Przykładowo, jeżeli danego dnia masz 5 zadań i uda Ci się zrealizować większość to dzień zostaje zaliczony. Jeżeli tylko 2 to przegrywasz. Na koniec tygodnia podliczasz liczbę dni, w których udało Ci się wygrać. I znów, jeżeli przeważa liczba dni wygranych to zwycięski jest również tydzień. I podobną sytuację stosujemy do podsumowywania miesiąca (decyduje przewaga wygranych tygodni) oraz roku (decyduje wygrana liczba miesięcy).

Wydaje się dosyć proste, a ta metoda sprawdza się wśród osób lubiących rywalizacje. Czyli, prawdopodobnie większości ambitnych osób. W tym wypadku jest to rywalizacja ze swoimi słabościami, chęcią prokrastynacji oraz poprzednim, swoim wynikiem.

Rywalizacja z samym sobą i swoimi granicami

Nie wiem jak Ty, ale ja uwielbiam rywalizację i statystyki. Dlatego też metodę gracza rozbudowałem na swój sposób. Osobiście przyznam, iż nie wystarczało mi 5 zadań dziennie. Od jakiegoś czasu rozwijam szereg nawyków, których wykonanie skrupulatnie notuję. I tu ponownie pomaga mi Remember The Milk. W aplikacji można utworzyć listę zadań, które będą automatycznie tworzyć się następnego dnia. We wcześniej zamieszczonym linku do filmu o tej aplikacji, dokładnie opisuję jak włączyć takie powtarzanie.

Ponadto, jest cała masa zadań oraz projektów, które codziennie mam na głowię i które muszę kontrolować oraz realizować. Na szczęście, w Remember The Milk mamy statystyki dotyczące liczby zadań. Zarówno tych wykonanych jak i do wykonania. Przykładowo, weźmy pod lupę najświeższą czynność nad którą obecnie pracuję i staram się wprowadzić w moje życie. Jest nią medytacja. Jeżeli ja wykonam to odhaczam to zadanie w RTM. Na koniec dnia widzę liczbę zadań wykonanych i niewykonanych. I tą liczbę spisuję do swojego Excela gdzie prowadzę statystyki dotyczące realizacji poszczególnych dni. Na koniec tygodnia zapisuję średnią. Robię tak już od 115 tygodni. Dzięki temu mogę obserwować wykres swoich postępów. Obecnie wygląda tak:

Postanowienia noworoczne

Niebieska linia to poszczególne wyniki tygodnia, natomiast czerwona to średnia ostatnich 10 tygodni.  Jak widać, poza pewnymi okresami, moja nota nieustannie rośnie. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, iż w pewnym momencie muszę zderzyć się z murem i nie przekroczę pewnego poziomu, bo najzwyczajniej nie starczy mi czasu na te wszystkie zadania. Już w tym momencie zdarza mi się pracować od 6:00 rano do późnych godzin wieczornych. Ale od czego jest delegacja zadań? O ile medytacji nie dam rady wyoutsourcować to już cele biznesowe jak najbardziej. I to wydaje się być kolejnym etapem rozwoju. Obecnie jestem na etapie poszukiwania kogoś zarówno do zadań IT jak i asysty do codziennych zadań. Trzeba cisnąć!

Oczywiście, jeżeli nie masz całej masy spraw na głowie i nie prowadzisz biznesu to zdecydowanie wystarczy Ci ta uproszczona forma Metody Gracza, czyli kilka zadań dziennie i wygrywasz gdy zrealizujesz większość. Jeżeli jednak rozwijasz się w wielu dziedzinach , prowadzisz biznes, lub całą masę projektów  to polecam Ci moją metodę. Mój arkusz, jednak w zmodyfikowanej i zdecydowanie bardziej przystępnej formie pobierzesz w tym miejscu:

ARKUSZ POSTĘPU LINK

Instrukcję posługiwania się arkuszem znajdziesz na moim kanale:

Podsumowanie

Jak widzisz, masz już w tym momencie narzędzie, które pozwoli Ci realizować cele. I to nie tylko postanowienia noworoczne. Daj znać w komentarzu jakie jest Twoje podejście. W jaki sposób realizujesz cele? Masz do tego jakieś narzędzie? I przede wszystkim, czy wyznaczasz sobie co roku postanowienia noworoczne? Jeżeli rok temu coś sobie w grudniu zaplanowałeś to jest jeszcze dobry okres na realizację planu! Zajmij się tym zamiast zamartwiać się jak spędzisz noc sylwestrową 🙂

Powodzenia i udanej realizacji celów!

Arek
 

Zachęcam do odwiedzenia moich profili w mediach społecznościowych, byś mógł być na bieżąco:


instagram_askomputer
instagram_askomputer pinterest_1475538227_280 social_facebook_box_blue pobrany plik Arkadiusz_Siczek_linkedin Arkadiusz Siczek Usługi informatyczne WBT