Praca w IT

Państwowe czy prywatne? To pytanie często zadają sobie młodzi ludzie wchodzący na rynek pracy.

Ja bym poszedł w innym kierunku i zapytał: Dzienne czy zaoczne.

W teorii, na studiach dziennych mamy szansę przyswoić więcej materiału. W praktyce dzięki studiom zaocznym mamy więcej czasu i możliwości, by odbyć… praktykę. Ja osobiście, na pierwszym roku studiów zauważyłem, iż uczelnia nie uczy mnie do końca tego czego potrzebowałem i postanowiłem przenieść się na tryb zaoczny.

Dzięki większej ilości czasu miałem możliwość zatrudnić się w pierwszej firmie jako informatyk i zyskiwać cenne doświadczenie. Oczywiście, nie sugeruję Ci teraz, byś rzucił pracę w jednej chwili, jednak zalecam przeanalizowanie wszystkich za i przeciw, a następnie podjęcia decyzji, która opcja jest dla Ciebie lepsza.

Sukces w IT

W ostatnich latach, będąc już osobą, która rekrutuje informatyków zamiast samemu szukać pracy, zauważyłem jedną ciekawą kwestię. Za każdym razem gdy zapraszam potencjalnych kandydatów do swojej firmy zauważam, iż młodych ludzi można podzielić dwie kategorie.

Pierwszy typ jest człowiekiem, który mimo młodego wieku zdążył już przepracować pewien okres czasu i zyskać mniejsze lub większe doświadczenie. Osoba taka zdążyła się już zapoznać z rynkiem pracy i wie jakie oczekiwania finansowe są najbardziej odpowiednie. Mamy więc człowieka, który potrafi wycenić się adekwatnie do swojej wiedzy.

dyplom

Drugim typem młodego człowieka jest osoba świeżo po studiach i bez żadnego doświadczenia. Całe pięć lat spędził na uczelni i w najlepszym wypadku odbył miesiąc lub dwa praktyk. Człowiek ten nie ma doświadczenia z rynkiem pracy i nie wie jak sensownie może się wycenić. Mamy więc absolwenta uczelni, który przez lata studiów słuchał i czytał w popularnych portalach jak dobrze zarabiają informatycy. Przychodzi na rozmowę rekrutacyjną…

Zadając pytania, sprawdzam ogólną wiedzę techniczną kandydata. Na sieciach się wyłamuje, systemów nie zna, a o bazach wie tylko w teorii. Z każdym pytaniem jego pewność siebie spada. Zauważam spuszczanie oczu w dół oraz nerwowe pocieranie dłoni.

Mam więc kandydata, który niewiele mi może pomóc i zdaję sobie sprawę, że w przypadku zatrudnienia czekają mnie długie miesiące szkolenia. Gdy pytam o oczekiwania finansowe, nasz kandydat zaczyna na starcie tłumaczyć:

– Słyszałem, że informatycy w Warszawie zarabiają nawet 8 tysięcy na rękę. Zdaję sobie sprawę z rozmowy, że mam pewne braki… Myślę, że 6 tysięcy byłoby ok.

Aby była jasność, iż nie atakuję tu teraz informatyków to na usprawiedliwienie dodam, iż z tego co słyszę to takie przypadki zdarzają się nie tylko w branży IT.

Wybór własnej ścieżki

Drogi Czytelniku, jeżeli jesteś przed wyborem uczelni lub świeżym absolwentem, przemyśl powyższy tekst i zastanów się, która droga jest dla Ciebie lepsza. Nawet jeżeli jesteś tym drugim typem człowieka to również masz ogromne możliwości. Masz ogromną wiedzę z uczelni, więc możesz to szybko przekuć w doświadczenie. Nie sugeruję pracy za darmo, jednak może warto odbyć miesiąc praktyk w jakiejś firmie?

Następnie znajdź pracę za najmniejszą, możliwą dla Ciebie stawkę. Zyskaj większe doświadczenie i porozmawiaj z szefem o zwiększeniu wypłaty. Zdaję sobie sprawę, że podwyżki w firmach to mocno „skostniały” temat i często jest tak, że jak się zacznie z pewną kwotą w jakiejś organizacji to później ciężko jest wywalczyć większą stawkę. Jeżeli jednak usłyszysz odmowę to zacznij się rozglądać za kolejną pracą. Za każdym razem zwiększaj swoje doświadczenie oraz zarobki, aż dojdziesz do akceptowalnego dla Ciebie poziomu.

Dodatkowo, zachęcam Cię do kontaktu ze mną. Średnio w roku przeprowadzam 2-3 rekrutacje nowych osób, więc nie wykluczone, że będziemy mieli okazję wspólnie pracować. Jeżeli obecnie nie prowadzę rekrutacji to nie znaczy, że za tydzień się to nie zmieni.