10 czerwca. Kilka dni temu zakończyliśmy zapisy na nasz kurs Zabbixa w formie online. Zakończyliśmy ciekawą przygodę. Teraz zaczyna się inna. Codzienna praca z kursantami. Tak przez kolejne 8 tygodni.

Uznałem, że to dobra pora na lekkie podsumowanie. Powiem Ci w jaki sposób udało mi się znaleźć pierwszego klienta na nowy produkt. A później kolejnych 57 w ciągu 5 dni.

Chciałem też przy tej okazji podziękować koronawirusowi. Zamknięcie nas w domach spowodowało nie tylko to, że wreszcie znalazłem czas, by wydać kurs w takiej formie (a myślałem o tym już 2 lata). Pozwoliło również zrealizować kilka dodatkowych osiągnięć. Tak, poniżej jest moja koronawirusowa lista osiągnięć 😉 Podziel się w komentarzu co Tobie udało się przez ten czas zrealizować. Być może stworzymy wspólną listę tego co udało się stworzyć w czasach zarazy.

A oto i moja lista:

  • Wydałem Kurs Zabbix w wersji online
  • Wypuściłem nową wersję mojego podręcznika https://asdevops.pl/zabbix/    
  • Odświeżyłem wiedzę z IT o nowe zagadnienia (niedługo więcej na blogu)          
  • Utrzymałem firmę z branży turystycznej (co jest nie lada sukcesem gdy dookoła hotele upadały)
  • Podciągnąłem się z marketingu (szczególnie FB Ads i Mailing)
  • Osiągnięcie bonusowe: Przytyłem 3 kg.

Jak to było z tym kursem?

Zacznijmy od tego, że tak jak napisałem wcześniej o kursie myślałem od dwóch lat. Jako, że w świecie IT dosyć często jestem kojarzony jako „ten gość od Zabbixa” to naturalnym było, że najlepiej będzie wydać właśnie kurs poświęcony monitoringowi IT.

Od pomysłu do jakiegokolwiek działania zeszło się aż do października 2019. Wtedy też zapytałem się moich czytelników czy byliby zainteresowani poszerzeniem swojej wiedzy z zakresu Zabbixa i w jakiej formie?

Odpowiedziało zaledwie 38 osób. Z czego 23 było zainteresowanych kursem online.

Można było zatem przyjąć, że pewne zainteresowanie było.

Pora było zatem przystąpić do działania. To nastąpiło dopiero w… kwietniu 2020.

Nauka mailingu

Zakończyła się właśnie Wielkanoc, a każdy niemal hopla dostawał od siedzenia w domu. Siedziałem sobie właśnie w ogrodzie, popijałem kawkę o poranku i kończyłem właśnie aktualizować swój podręcznik Zabbix.

Naszła mnie refleksja: co dalej?

Naturalnie, promocja podręcznika. Mimo wszystko, potrzebowałem większego zadania. Uznałem, że teraz jest ten czas! Pora zabrać się za kurs. Czasu nie było dużo. Branża IT raczej w wakacje nie chodzi na szkolenia, więc musiałem wydać kurs najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy.

Dużo czasu nie było, więc postanowiłem wykorzystać kanały jakie posiadam. Przede wszystkim zaufanych czytelników bloga, którzy śledzą mój newsletter.

Wszystkim osobom, które subskrybują mój newsletter wysyłam co tydzień unikalne treści ze świata IT/monitoringu i bezpieczeństwa IT.

Potrzebowałem jednak większej liczby osób potencjalnie zainteresowanych moim kursem. Stworzyłem ebook „Dobre Praktyki Zabbix”. Tzw. „leadmagnet”. Jest to coś co przyciąga wartościową treścią odbiorców na newsletter. Mój do tej pory pobrało ponad 700 osób.

W pewnym podcaście usłyszałem jednak, że gdy ktoś pobierze nasz leadmagnet to wcale nie oznacza, że po kilku tygodniach lub miesiącach będzie zainteresowany Twoim produktem. Aby czytelnik bardziej mi zaufał musiałem regularnie wysyłać mu wartościowe materiały na temat, który go interesuje. Dowiedziałem się, że muszę stworzyć coś takiego jak automatyzacja.

Nieźle… Tylko co to jest i jak to uruchomić? Automatyzacja to proces w aplikacjach do mailingu, która ma na celu wysyłanie sekwencji maili w określonych odstępach czasu. Okazało się, że taką funkcjonalność posiadają wszystkie popularne narzędzia do obsługi mailingu. Wybór padł na Active Campaigne. A wygląda to tak:

Od razu dodam, że mocno nie rekomenduję Active Campaigne. Na pewno lepiej się sprawdza niż poznane wcześniej przeze mnie Mailchimp czy Anomail. Mimo wszystko, pracuje dosyć wolno i czasami lekka frustracja mnie łapie gdy musze czekać na załadowanie każdej listy.

Celem powyższej automatyzacji jest udostępnienie poradnika Dobrych Praktyk Zabbixa dla subskrybenta, a następnie wysyłanie mu wiadomości z kolejnymi poradami na temat Monitoringu IT.

Oczywiście, sekwencja dalej działa, więc jak masz chęć sprawdzić to zapraszam do zapisu na:

https://asdevops.pl/dobre-praktyki/

Przedsprzedaż

Szczerze mogę powiedzieć, że 95% mojej sprzedaży opierało się właśnie na tej liście newsletterowej. Mimo wszystko, w maju nie mogłem mieć pewności czy w ogóle będzie ktokolwiek chętny, by uczyć się Zabbixa w wersji online.

Postanowiłem zatem uruchomić przedsprzedaż. 2 tygodnie przed startem kursu wysłałem do moich subskrybentów informację o przedsprzedaży. Zasada była prosta: Niższa cena, jednak tylko dla 20 osób. Okienko trwało 5 dni i nigdzie poza newsletterem o tym nie wspominałem.

To co się później działo, przerosło moje oczekiwania. Nie mogłem uwierzyć jak to zobaczyłem. 19 wejściówek wyprzedało się w zaledwie kilka godzin! Ostatnia, 20a osoba dołączyła o poranku następnego dnia.

To mnie utwierdziło w tym, że kurs jest naprawdę potrzebny! Poza tym to piękne uczucie gdy 20 osób w niecałą dobę zapisuje się na szkolenie. Nie tylko na poziomie emocjonalnym, lecz również biznesowym.

Sprzedaż

Z główną sprzedażą ruszyliśmy 1 czerwca. Schemat był prosty:

  • promocja za pomocą newslettera
  • promocja w social media (głównie Linkedin)
  • reklamy Facebook.

Aczkolwiek, od razu dodam, że to ostatnie źródło to jednak mocny test i badanie grupy docelowej. Na reklamy nie poszło więcej niż 500 zł.

Wynik to 58 sprzedanych licencji. W tym do przedstawicieli największych firm IT oraz jednej, ważnej instytucji państwowej 😉  

Dla mnie bardzo zacny rezultat. Szczególnie, że branża mocno niszowa, a decyzja o przygotowaniu takiego kursu zapadła zaledwie 2 miesiące przed startem sprzedaży. Do tego, jeszcze mój marketing był mocno losowy. Bardziej testowanie wybranych grup niż faktyczne działania.

Do tego, ostatnie tygodnie to garść wartościowej wiedzy przed ewentualnym startem sprzedaży drugiej edycji kursu. W drugiej edycji będzie to zdecydowanie bardziej agresywne. Szczególnie, że już wiem, które reklamy i grupy odbiorców działają.

Ponadto, podczas sprzedaży otrzymywałem sporo wiadomości tego typu:


I tu nasuwają się dwa wnioski:

  1. Sprzedaż przez komunikację w social media jest niezwykle satysfakcjonująca (dla mnie to nowość – zawsze działałem w b2b, więc zapytania przez Facebook nie były spotykaną rzeczą).
  2. Muszę poprawić witrynę sprzedażową kursu, by było jasne dla potencjalnego odbiorcy co dokładnie znajdzie w środku.

A co do ukrytej grupy dla kursantów to również cieszy mnie, że zaledwie kilka dni od startu zaczyna się dziać naprawdę dużo. Czego przykładem są słowa jednego z kursantów:

Tyle na chwilę obecną, jak masz jakieś pytania to śmiało 😉

Miłego dnia

Arek