Pierwsza część artykułów poświęconych prokrastynacji:

http://blog.askomputer.pl/prokrastynacja-czyli-odkladanie-na-pozniej/ 

Jedną z moich pasji jest uprawianie sportu. Praktycznie nie ma dnia, w którym bym nie poświęcił co najmniej godziny na wysiłek fizyczny. Bieganie, jazda na rowerze, basen, siłownia, przez jakiś czas również Krav Maga i nauka tańca, a kilka razy również Squash. Niestety, tego ostatniego nie mam okazji często uprawiać ze względu na brak towarzystwa, które miałoby ochotę raz na jakiś czas rozegrać mecz.  Ostatnio, również powoli zabieram się za ćwiczenia kalisteniczne. Generalnie, nie jestem mistrzem w żadnej dyscyplinie. Po prostu lubię raz dziennie spalić trochę kalorii, by zachować odpowiedni stan zdrowia.

 

Jeżeli ktoś nie słyszał o kalistenice to zachęcam do przeczytania książki „Skazany Na Trening” autorstwa Paula Wade’a.

Ostatnio jednak ze względu na mocno obłożony grafik musiałem odłożyć na tydzień sport. Pracowałem praktycznie całą dobę. Jedyną przerwą był sen.  Tylko jeden raz udało mi się wyskoczyć na pół godzinną sesję na basenie. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że gdybym trochę lepiej poukładał swój plan dnia to bym wygospodarował te półtorej godzinny dziennie na ćwiczenia. Jednak siedzący za moimi plecami leniuszek stwierdził:

„Odpuść sobie ten tydzień. I tak masz dużo rzeczy na głowie. Jeżeli nie poćwiczysz sobie kilka dni to nic się nie stanie. Odrobisz w następnym tygodniu jak będziesz mieć więcej luzu”.

Niestety, posłuchałem tego „wewnętrznego” głosu. Pech się jednak stał, że w momencie gdy uporałem się z dodatkowymi zadaniami i wreszcie miałem trochę więcej czasu to złapało mnie przeziębienie. Choroba niestety trochę się przeciągnęła i przez kolejny tydzień nie mogłem sobie pozwolić na większy ruch.

W wyniku mojej  chwilowej słabości i lenistwa, musiałem odpuścić sport na całe dwa tygodnie. Dla mnie jest to wyjątkowo długa przerwa. Gdybym nie pofolgował sobie w pierwszym tygodniu, przerwa trwała by tylko przez okres mojego przeziębienia. Zresztą, kto wie, może gdybym początkowo nie pozwolił sobie na przerwę, przeziębienie by w ogóle się nie pojawiło? Akurat choroba to raczej u mnie rzadkość i wydaje mi się, że jest to zaleta częstego wysiłku fizycznego.

Podsumowując, ten okres dał mi dobitnie do zrozumienia, iż nie należy sobie odpuszczać ani na chwilę i odkładać niczego na później. Zarówno w sporcie jak i w każdej dziedzinie życie.

Dajcie znać w komentarzach czy w swoim, zapracowanym życiu macie czas na sport.

Ostania część artykułów poświęconych prokrastynacji:

http://blog.askomputer.pl/prokrastynacja-koncze-zanudzac/

Zachęcam do odwiedzenia moich profili w mediach społecznościowych, byś mógł być na bieżąco:


instagram_askomputer
instagram_askomputer pinterest_1475538227_280 social_facebook_box_blue pobrany plik Arkadiusz_Siczek_linkedin Arkadiusz Siczek Usługi informatyczne WBT