Nie mówmy o celach. Mówmy o tym co się udało zrobić. I właśnie dlatego skupiłem się przede wszystkim na omówieniu 2018 roku – Podsumowanie roku. Natomiast tu postaram się podejść do tematu jak najbardziej zwięźle. Chcesz wiedzieć jakie mam plany na rok 2019? Zapraszam do lektury.

Audio – video

Nooo chyba, że… wolisz skróconą wersję audio lub video? Do wyboru do koloru!

Na początek słowem wyjaśnienia dodam, iż moje “Plany na rok” są metaforą do tego nad czym ogólnie zamierzam kłaść główny nacisk w nowym roku. Osobiście, od jakiegoś czasu stosuję metodę 90-dniową planowania. Dla niektórych znaną jako “12 tygodniowy rok”. Tak mi jest zdecydowanie łatwiej planować, rozwijać i egzekwować postanowienia. I tak właśnie w perspektywie najbliższych 90-dni mam zaplanowane schudnięcie 3 kilogramy oraz zainwestowanie w nowy apartament.

Plany na rok

Cofnijmy się teraz o kilka tygodni

Jest połowa grudnia. Udało mi się wreszcie znaleźć nowego pracownika do WBT-IT. Umowa podpisana. Zatrudniliśmy kobietę na stanowisko Administratora IT. Liczę, że w znacznym stopniu odciąży nasz skład od części zadań i usprawni naszą pracę.

Jako, że jest trochę więcej czasu to człowiek ma wreszcie chwilę przysiąść i przeanalizować swoje cele i zadania. Jednocześnie też usprawnić pewne kwestie. I dziś właśnie zdałem sobie sprawę, iż moje cele są źle skonstruowane.

Czas, a nie pieniądze

Bo o tym, iż nie warto ustalać celów pod kątem finansów zdałem sobie sprawę już jakiś czas temu. Pieniądze to właściwie tylko cyferki na koncie bankowym, które poza “byciem” o niczym nie świadczą. Mało tego. Jestem pewien, iż nawet w przypadku gdybym w tym momencie stracił wszystko i z dnia na dzień został bez grosza to wiedziałbym od czego zacząć, by znów się odbić. Prawda jest taka, iż pieniądze leżą na ulicy. Zadaję sobie sprawę, iż to popularny slogan, jednak w rzeczywistości pieniądze w dzisiejszych czasach wiele nie znaczą i według mnie są mocno przewartościowane. Widać to chociażby w tym jak niektóre aktywa potrafią szybko rosnąć. Mieszkania, kryptowaluty, akcje… Tylko te na innych rynkach niż Polska. U nas od lat nic się nie dzieje. Bo gdyby nie takie złote strzały w moim portfolio jak postawienie na Farm 51 w 2018 roku to pewnie byłbym na swoich inwestycjach w GPW mocno na minusie. Lepiej zwrócić uwagę na giełdę w USA. A ta od wielu lat nieustannie rośnie (z wyłączeniem ostatniego kwartału).

Mimo iż nie jestem ekonomistą czy doradcą inwestycyjnym to według mnie jest to mocno powiązane z tym, iż ludzie bardziej wierzą w wartość poprzez posiadanie konkretnych rzeczy. Pieniądze to zwykła cyferka urzeczywistniona w postaci papierków, których wartość dodatkowo jest obniżana poprzez dodrukowanie przez kolejne rządy. Zresztą takie sytuacje jak Wenezuela i kradzież emeryt ludzi poprzez zamianę ulokowanych tam funduszy na pseudokryptowalutę Petro tylko ten brak zaufania w pieniądze potęguje.

Tak więc, wracając do sedna, gdybym w tym momencie znalazł się bez grosza to z dzisiejszą wiedzą bez problemu znalazłbym inwestora na swoje pomysły biznesowe oraz inwestycje. Pieniądze nie mają takiego znaczenia. I moje plany na rok 2019 to tylko po części związane z finansami.

 

 

 

 

 

Po co mi ta kasa?

Mimo wszystko, moje cele ciągle krążą wokół gotówki. Uzbierać tyle i tyle. Kupić to. Zainwestować w tamto. A to to, a to tamto. Bla bla. I tak w kółko. Ostatni rok i przerażający wręcz brak czasu na cokolwiek dał mi jednak do myślenia. Rok 2018 to niezły wycisk i trening. Można powiedzieć, iż w pewien sposób mnie zahartował w biznesowym boju. Potocznie mówiąc, hustlerce. Cisnąłem ostro i na dobrą sprawę sam się dziwię jakim cudem udało mi się znaleźć aż 8 dni na urlop. Ja wiem, dla niektórych 8 dni urlopu w roku wydaje się być szokująco niską liczbą. Dla przedsiębiorcy jest to jednak dużo i osobiście jestem zadowolony.

Co nie znaczy jednak, iż ten urlop należał do spokojnych. Oj, nie. W żaden sposób nie byłem w stanie oderwać się od spraw związanych z biznesem. Od telefonów się aż kotłowało, a brak mojej obecności tylko część problemów spotęgował. I to do tego stopnia, iż w tym momencie bałbym się znów wyjechać na te osiem dni.

To wszystko dało mi dużo do myślenia. Po co mi biznes i kasa skoro brak mi czasu na jej wydawanie? Odszedłem z etatu, by być wolnym, a tymczasem biznes trzyma mnie na smyczy niczym haskiego, którego jedynym marzeniem jest bieganie i szaleństwa. To chyba nie o to chodziło.

Dlatego też moje cele i w miedzy czasie się zmieniły i ewoluowały. Nie zależy mi już tylko na zarobieniu określonej sumy, by przykładowo za 5 lat kupić jacht, którym wyruszę na kilkumiesięczną wyprawę po oceanach. Od jakiegoś czasu bardziej zależy mi na rozwijaniu swoich umiejętności delegowania i poprawnego zatrudniania ludzi. Powtarzam to często, ale powiem to jeszcze raz. Obecnie mamy rynek pracownika. Znaleźć kompetentnego i odpowiedzialnego człowieka jest naprawdę trudno. A skoro tak to tym bardziej ja jako pracodawca muszę posiadać lepsze umiejętności zarządzania swoim składem. I plany na rok 2019 muszą tą kwestię zawierać.

Zatrudnienie kompetentnych ludzi pozwoli mi rozwijać biznes dalej i jednocześnie zaoszczędzić czas. A to wszystko składa się na jedno. Otóż, chcąc zarabiać w dalszym ciągu na poziomie, a jednocześnie nie przepracowując się na śmierć jak to prawie nastąpiło w 2018, muszę celować w jedną, najważniejszą statystykę. Zwiększenie swojego wynagrodzenie za godzinę, a nie w wynagrodzenie jako jedną wielką pulę kasy.

Jakie plany na rok?

To jaki są plany na rok 2019? Przede wszystkim nie oszaleć. Mieć czas, by czasami odetchnąć i odpocząć. Zamierzam wyjechać na dwa tygodnie i odwiedzić w tym zassie 3 kraje. Zdaję sobie jednak sprawę, iż nie będzie to możliwe jeżeli nie zbuduję w miarę samodzielnego zespołu, który nie będzie wymagał mojej oecności w każdej chwili. W 2018 roku to się nie udało, jednak też nie miałem takiego celu. Zdaję sobie sprawę, iż w tym momencie może to być dosyć trudne zadanie jednak co to byłbym za cel jeżeli nie wprowadzałby mnie w dyskomfort.

Zdrowie

Ten kto czytał moje podsumowanie 2018 roku, zdaje sobie sprawę, że nie wyszło mi z dietą. Dlatego tym razem pora zmienić lekko swoje przyzwyczajenia żywieniowe. A po cichu myślę o coraz większym przesunięciu swojej diety w stronę dań na bazie samych warzyw. Oczywiście, jako fan mięsa nawet nie rozważam bym kiedykolwiek był w stanie przejść na wegetarianizm, jednak zmniejszenie liczby spożywanego mięsa może mi się przydać.

10x

Poza tym plan 10x w odniesieniu do mojego bloga i kanału Youtube.

Plany na rok

Przez ostatni rok również kładłem mocny nacisk na rozwój tej witryny. Jak to wygląda pod względem statystyk? 22,275 unikalnych użytkowników i 47,942 wyświetleń mojego bloga. W poprzednim roku było to 10102 osób. Co oznacza, że liczba odwiedzających moją stronę urosła ponad dwukrotnie. 2x! Zdaję sobie sprawę, iż nie jest to jakaś ogromna cyfra, jednak ja jestem bardzo zadowolony. Szczególnie, iż mój blog należy do mocno niszowych.

Jednocześnie przez ten rok wiele się nauczyłem o pozycjonowaniu, rozwijaniu i promowaniu bloga. Co oznacza, ze 2019 będzie zdecydowanie jeszcze lepszy. Myślę, że zwiększenie liczby odwiedzin o 10 razy, czyli 220 tysięcy osób na koniec 2019 roku jest w zasięgu.

W 2018 roku zabrałem się również za prowadzenie kanału Youtube. Po kilku miesiącach rezultat jest taki, iż dziś mam 278 subskrypcji i 13,673 wyświetleń. Zdaję sobie sprawę, iż dla większości osób może się wydawać to słabym wynikiem, jednak osobiście jako osoba, która jeszcze rok temu bała się cokolwiek wydukać do kamery uważam, że to świetna liczba. I tu również w 2019 roku będę mocno działał, by odpowiednio rozwinąć kanał i za rok ujrzeć cyfrę 2780 subskrypcji. 10x!

I taki właśnie mam plan na oba te kanały. Mocne działania oraz promocja, by przez rok zwiększyć o 10 razy liczbę ich odbiorców. O ile w przypadku bloga wydaje mi się, iż nie powinno być to wielkim problemem, tak już z Youtubem mam pewną zagwozdkę jak to wykonać. Aczkolwiek, już jakiś czas temu rozpisałem sobie plan i czynności jakie mogą mi w tym zadaniu pomóc, więc ciśniemy ostro!

Przy okazji, jeżeli chcesz mnie wesprzeć w działaniu to możesz za subskrybować mój kanał – LINK.

Ciebie nic to nie kosztuje, a mi mocno pomoże przy pozycjonowaniu i promowaniu kanału.

Tyle na dzisiaj. Jak widać, zadań nie jest dużo, jednak są dosyć wymagające. Daj znać w komentarzu co Ty zamierzasz zrobić w 2019? Masz jakieś plany na rok?

Zachęcam do odwiedzenia moich profili w mediach społecznościowych, byś mógł być na bieżąco:


instagram_askomputer


instagram_askomputer pinterest_1475538227_280 social_facebook_box_blue pobrany plik Arkadiusz_Siczek_linkedin Arkadiusz Siczek Usługi informatyczne